Potrzeby.

Siła napędowa naszego życia. Motywują wszystko, co mówimy, co robimy.

Miłość. Przynależność. Kontakt.
Komfort. Bezpieczeństwo. Spokój.
Relacja. Zrozumienie. Troska.
Wolność. Autentyczność. Szczerość
Znaczenie. Sens. Rozwój. Wkład.
Zabawa. Odpoczynek. Ruch.
Świętowanie. Opłakiwanie.

Uniwersalne. Łączą nas wszystkich w naszym człowieczeństwie. Młodych i starych. Bogatych i biednych. Mężczyzn i kobiety. Ludzi o każdym kolorze skóry.

Mamy je, nawet jeśli nic o nich nie wiemy. Cierpimy, kiedy nie są spełnione. Czujemy się dobrze, kiedy są zaspokojone. Nasze uczucia, niczym najprecyzyjniejsze instrumenty, prowadzą nas do nich, do głębi nas samych.

Jest jednak pewien haczyk.
Brak. Niedostatek. Deficyt.
Wkradający się przez szczeliny w naszej psychice.
Jak głodne dziecko, którego nie da się nakarmić, które zawsze chce więcej.

Gotowy na eksperyment?

Możemy załamywać nad tym ręce. Możemy przemierzać siebie w poszukiwaniu niesłużących nam przekonań. Możemy obwiniać świat, w którym żyjemy. Albo wziąć udział w małym eksperymencie.
Gdybyś mogła/mógł doświadczyć swoich potrzeb z miejsca braku, z miejsca tęsknoty lub z miejsca obfitości. Jaki byłby twój wybór?

Gotowy/a?

Wybierz potrzebę.
Możesz pomyśleć o czymś, czego potrzebujesz dzisiaj, o potrzebie niezaspokojonej w tej chwili lub w ciągu ostatnich dni. Na początek wybierz coś, co jest dość proste, a nie coś, czego brakowało Ci przez całe swoje życie. Jeśli nie masz doświadczenia w odnajdywaniu potrzeb, najlepiej wybierz jedną z tych, które wymieniam powyżej.

Teraz powiedz do siebie:
Nie mam … (np. Nie mam spokoju)
Brakuje mi ….

Jakie to uczucie? Lekkie? Ciężkie? Przyjemne? Nieprzyjemne?

A teraz, powiedz do siebie:
Chcę… (np. Chcę spokoju)
lub
Tęsknię za…

Sprawdź, które zdanie czujesz najmocniej i powtórz je kilka razy.

Jak się teraz czujesz? Lekko czy ciężko? Przyjemnie czy nieprzyjemnie?

A teraz przypomnij sobie, kiedy ta potrzeba została zaspokojona w Twoim życiu. Przypomnij sobie konkretną sytuację tak wyraźnie jak to tylko możliwe – czas, miejsce, kolory, zapachy… Czy jesteś w stanie przywołać uczucie, które temu towarzyszyło? Jakie to uczucie? Jak go doświadczasz w swoim ciele?

Możesz zauważyć, że masz dostęp do tej jakości, do esencji tej potrzeby, gdziekolwiek jesteś.

A teraz, powiedz do siebie:

Mam … i nikt mi tego nie może odebrać. (np. Mam spokój…)
lub
Jestem…i nikt mi tego nie może odebrać.

Jeśli pasuje Ci któreś z tych zdań, powtórz je kilka razy i pozwól sobie je dobrze poczuć.
Pamiętaj, to nie jest zaklinanie rzeczywistości. Jeśli masz poczucie, że to nieprawda – znajdź zdanie, które brzmi prawdziwie. Być może: Uczę się … i nikt mi tego nie odbierze.
Powtórz kilkakrotnie to zdanie i sprawdź, jak się teraz czujesz. Jak tego doświadczasz w swoim ciele?

Jak było? Co było łatwe, a co trudne? Który sposób myślenia o własnych potrzebach najbardziej Ci służy?

Wybór życia w obfitości

Jak by wyglądało Twoje życie, gdyby ta praktyka stała się jego częścią? Może na początek – przez 21 dni? Tyle wystarczy, żeby wytworzyć nowy nawyk.
Prostu wybierz potrzebę, wybierz zdanie, z którym czujesz się najlepiej, i usiądź, aby kontemplować pełnię swojego życia.

To nie koniec eksperymentu. To nie jest zaproszenie do spędzenia reszty życia w spokojnej kontemplacji. Wręcz przeciwnie! Chciałbym, żebyśmy wszyscy mogli żyć w naszej pełni. W obfitości.

Kiedy głód w nas staje się mniejszy, gdy mamy więcej dostępu do naszych wewnętrznych zasobów, przestajemy iść do świata jak żebracy proszący o jałmużnę. Mamy więcej wolności, więcej zasobów
Nadal możemy chcieć. Czerpać z otaczającej nas obfitości, sięgać do świata, by zaspokoić swe potrzeby.
Żyć, to przecież potrzebować.

Jednak teraz chęć może stać się bardziej świadomym wyborem.
Wyborem, który bierze pod uwagę zasoby i zdolność do dawania – nasze własne, innych ludzi, Ziemi, na której żyjemy.

*  Praktyka ta wywodzi się z Porozumienia bez Przemocy – podejścia stworzonego przez Marshalla B. Rosenberga, a inspiracją dla tego ćwiczenia jest proces ‘Kontaktu z energią potrzeb’ Roberta Gonzalesa oraz ‘Kontakt z potrzebami’ Miki Kashtan.

Related Post